77-letnia mieszkanka Ożarowa nie dała się oszukać
Z relacji 77-letniej mieszkanki Ożarowa wynikało, że wczoraj za pośrednictwem popularnej aplikacji skontaktowała się z nią nieznajoma osoba. W słuchawce usłyszała męski głos, a podczas rozmowy padło imię jej syna. Seniorka była przekonana, że rozmawia właśnie z nim. Rozmówca twierdził, że potrzebuje finansowej pomocy, jednakże wszystko wyjaśni pisząc wiadomości. Po chwili rozmowa zakończyła się, a dzwoniący zaczął korespondencję. Z jej treści wynikało, iż rzekomy syn miał uszkodzić telefon i nie ma dostępu do aplikacji mobilnej banku, w związku z czym prosi o pieniądze w kwocie 3999zł, które oczywiście zwróci. W treści wiadomości znajdował się także numer rachunku, na który seniorka miała dokonać wpłaty. 77-latka z obawy, że może to być próba oszustwa, natychmiast skontaktowała się z synem. Okazało się, że przeczucie jej nie myliło. Syn zaprzeczył, aby miał prosić o pieniądze. W dodatku okazało się, że mężczyzna nigdy nie korzystał z aplikacji i komunikatorów. W tym przypadku cała historia miała szczęśliwy koniec.
Apelujemy o ostrożność i rozwagę podczas telefonicznych rozmów z nieznajomymi osobami. Pamiętajmy, że oszuści manipulują rozmową tak, by uzyskać jak najwięcej informacji. Dlatego w kontaktach z nieznajomymi kieruj się zawsze zasadą ograniczonego zaufania. Rozłącz się i skontaktuj z synem, wnuczkiem czy pracownikiem banku, aby zweryfikować, czy rozmówca faktycznie jest tym, za kogo się podaje. Przestrzeganie kilku prostych zasad sprawi, że nie stracimy swoich oszczędności.
Opr. MŻ
Źródło: KPP w Opatowie